Do góry
Czy stymulatory tkankowe działają?

Dlaczego stymulatory tkankowe nie działają?

W ostatnich miesiącach dosyć dużo mówi się o stymulatorach tkankowych. Nazwy handlowe produktów takich jak ProfHilo, Sunekos, Jalupro, LumiEyes, TwacEyes czy Nucleofil pojawiają się w ofercie prawie każdego gabinetu. Niestety fora internetowe i grupy zrzeszające klientów tych gabinetów pękają od nadmiaru wiadomości pt.: „stymulatory tkankowe nie działają”. Zastanawiasz się zatem czy warto inwestować w tego typu zabiegi? Owszem warto. Zaraz przybliżymy Ci, dlaczego część klientów jest niezadowolona i nie widzi efektów.

Jeden zabieg to nie wszystko

Należy pamiętać, że stymulatory tkankowe to zabiegi, które wykonujemy w serii. Możemy je dowolnie mieszać w zależności od potrzeb, aczkolwiek złota zasada polega na wykonywaniu od dwóch (max 3 w przypadku Profhilo) do aż 6 zabiegów ( w przypadku Nucleofila). Ponadto każdy protokół zabiegowy prezentuje się inaczej, wymaga innych odstępów pomiędzy wizytami w gabinecie. Jeżeli zbyt szybko się zniechęcamy – efekt będzie bardzo subtelny, albo praktycznie niewidoczny.

Dobór preparatu

Na runku kosmetologicznym pojawiło się wiele stymulatorów tkankowych zawierających rozmaite składy i stężenia substancji aktywnych. Dzięki temu mamy możliwość dopasowania zabiegu do potrzeb skóry każdego klienta, a także modyfikacje procedur zabiegowych. Wielu klientów decyduje się na dany preparat, ze względu na jego świetny marketing i popularność. W moim gabinecie bardzo często słyszę: „Moja koleżanka robiła ten zabieg, ja chcę to samo, bo działa.” Niestety nie do końca tak jest. Dlatego niezwykle ważne jest indywidualne podejście do każdego klienta i potrzeb jego skóry. W wielu przypadkach, osoby niezadowolone z zabiegu bądź nie widzące efektu po miały podany preparat niezgodny z potrzebami ich skóry. 

Po co przepłacać, jak można taniej

W przypadku zabiegów odmładzających oraz kosmetyków bardzo ważna jest jakość produktu. Wysoka cena zabiegu zależy nie tylko od marki produktu, ale również:

  • stężenia składników aktywnych,
  • certyfikacji bezpieczeństwa – wyrób medyczny,
  • certyfikacji stosowania w granicach UE,
  • oryginalności produktu,
  • pochodzenia produktu. 

Ponadto poprzez luki prawne i możliwość zakupu produktów pochodzących z poza UE dosłownie każdy może zakupić dowolny stymulator tkankowy i podać go swojemu klientowi. Niestety w Polsce coraz częściej do tego typu zabiegów podchodzą osoby bez wiedzy i wykształcenia. O zgrozo, w ostatnich dniach trafiła do nas klientka, która zabiegowi iniekcji poddała się w gabinecie fryzjerskim, wykonywanym przez fryzjera na myjce, zaraz po nałożeniu farby na włosy. Zdarza się, że zabiegi wykonywane są w warunkach skandalicznych, zagrażających bezpieczeństwu klienta. Każda osoba, która chce zdecydować się na zabieg z zastosowaniem igieł powinna wcześniej dokładnie zapoznać się z profilem zabiegowca. Czy jest kosmetologiem lub lekarzem, czy prowadzi własny gabinet, czy często uczestniczy w konferencjach i szkoleniach. Zabieg wykonany u sprawdzonego specjalisty to gwarancja wysokiej jakości produktów, odpowiedniego doboru preparatu do potrzeb skóry i bezpieczeństwa, a tym samym dobrego efektu. Zbyt tania usługa powinna budzić nasz niepokój. 

Nierealne oczekiwania

Zapewne większość z czytających ten artykuł osób posiada konto w Social Mediach. Zapewne nie raz każdy widział piękne zdjęcia przed  i po. Niestety większość zdjęć przed  i po jest zmanipulowana. 

Ukazanie klienta po zabiegu:

  • w korzystniejszym świetle,
  • z uniesioną głową,
  • w innej pozie, często z uśmiechem,
  • poddanego makijażowi,
  • zretuszowanego w programie graficznym,

całkowicie zmienia realia fotografii.

Ponadto rzadko kiedy podawane są ilości zabiegów, jakie zostały wykonane u danego modela. To wszystko sprawia, że w momencie kiedy nie otrzymujemy podobnego efektu jesteśmy źli i sfrustrowani. Jest to jak najbardziej zasadne. Dlatego niezwykle ważna jest komunikacja pomiędzy specjalistom wykonującym zabieg, a klientem. Tylko szczera i wnikliwa rozmowa pozwoli Ci zrozumieć procesy, które zachodzą w Twoim organizmie po podaniu preparatu. Pozwoli Ci to również na zachowaniu spokoju i uzbrojenie się w cierpliwość.

Reakcje niepożądane

Każda substancja podana wgłąb skóry ma za zadanie wyzwolić szereg reakcji, które pobudzą naturalne procesy w naszym organizmie. Stymulatory tkankowe są preparatami biozgodnymi i nie powinny wywołać powikłań. Owszem bezpośrednio po zabiegu może wystąpić lekki obrzęk, zaczerwienienie, bąbel (jak po ukąszeniu przez owada), a nawet uczulenie (zwłaszcza przy podaniu preparatów w okolicy oka, lub  przypadku alergii na dany składnik). Jest to jak najbardziej akceptowalne i zdarza się niezwykle rzadko. Jednakże w momencie, kiedy:

  • zastosowany jest preparat niewiadomego pochodzenia, 
  • bez certyfikatów, 
  • przez osobę niewykwalifikowaną, 
  • w nieodpowiednich warunkach,

 może dość do wielu powikłań począwszy od długotrwałego zaczerwienienia i twardnienia grudek, aż do zakażeń wymagających leczenia antybiotykami. 

Nieprawidłowe podanie preparatu

Bez względu na to, o jakim zabiegu estetycznym rozmawiamy, każdy z nich posiada określoną głębokość podania. Stymulatory tkankowe mają za zadanie pobudzić całą kaskadę procesów odpowiedzialnych za wytwarzanie kolagenu i elastyny. Mówiąc kolokwialnie jeżeli zostaną one podane zbyt głęboko nie natrafią na komórki, które powinny pobudzić. Dlatego niezwykle ważna jest znajomość budowy skóry i jej grubości również w zależności od typu cery. 

Stan zdrowia, a stymulatory tkankowe

W gabinecie kosmetologicznym zazwyczaj przyjmujemy klientów zdrowych. Niestety w dzisiejszych czasach mamy odczynienia z wieloma chorobami cywilizacyjnymi, przewlekłymi. Nie oznacza to jednak, że takie osoby, nie mogą korzystać z zabiegów estetycznych. Mówimy wówczas o przeciwwskazaniach względnych, takich jak np.:

  • choroby autoimmunologiczne (np. Hashimoto),
  • leczenie retinoidami w celu niwelowania trądziku,
  • okres do dwóch miesięcy od szczepienia. 

Taki klient, powinien być poinformowany, że oczekiwany efekt zabiegowy może być słabszy lub bardziej krótkotrwały niż w przypadku osób zdrowych. 

Ważny jest również aspekt psychologiczny. Aktualnie coraz częściej mówi się o dysforii Snapnchat. Uzależnienie od wykonywania zdjęć z filtrami nierealnie wygładzającymi cerę potęguje brak akceptacji własnego wizerunku. Klienci powinni być poinformowani, iż posiadają nierealne oczekiwania, natomiast decyzja o wykonaniu zabiegu należy do nich. Jeżeli klient jest przygotowany jakich efektów może się spodziewać nie reaguje niezadowoleniem. Natomiast chętnie poszukuje nowych rozwiązań. 

Podsumowując, stymulatory tkankowe nie działają tylko w określonych sytuacjach. Bardzo ważne jest dla nas edukowanie klientów i trwała współpraca. Dzięki nim każdy klient podejmuje świadomą decyzję bądź decyduje się na zabiegi alternatywne. Mamy nadzieję, że rozwialiśmy Państwa wątpliwości. Gdyby pojawiły się jakiekolwiek pytania zapraszamy serdecznie na konsultację kosmetologiczną.

[ssbp]